MÓJ WIELKI POST

MÓJ WIELKI POST

Jestem osobą wierzącą. Nie jestem ortodoksyjnie wierząca w każde słowo, nie jestem osobą, która chodzi co niedziela do kościoła i leży krzyżem pod amboną. Wierzę.

Święta są dla mnie okazją do spotkania z rodziną, a raczej były, ostatnio wolę samotność i towarzystwo męża. Święta Wielkanocne to jednak przeżycie bardziej duchowe. A Wielki Post ma dla mnie znaczenie dodatkowe.

Przez cały okres postu od kilku lat, obowiązuje w moim domu skarbonka wielkopostna. W pierwszy dzień postu ustalamy, z czego rezygnujemy i każdy grosz, zaoszczędzony na tej zachciewajce wrzucamy do niej. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczamy na drobne podarunki dla rodziny, dodatkową podróż czy też dokładamy do ogólnych oszczędności.

Dla małżonka zabawa, dla mnie wymiar dodatkowy.

W tym roku rezygnujemy z chipsów i słodyczy. Słabość Sebastiana i słabość moja. Coś, co daje nam wiele przyjemności i dodatkowych kilogramów. Mówimy nie!

I postanowiliśmy zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na sprawienie radości bliskiej nam osobie. I dzięki temu mamy dodatkową motywację do zrezygnowania z przyjemności.

Wielki Post to dla mnie też czas podsumowań, przemyśleń i wyciszenia. Lubię ten czas i na pewno spędzę go wyjątkowo.

Agnieszka

Brak Komentarzy

Napisz Komentarz