Zima to czas kiedy noszę tylko zakryte obuwie i do gładkości moich pięt nie przywiązuje zbytniej uwagi. Oczywiście, używam kremu do stóp, ale właściwie to wszystko. Nawet w krótkim okresie przejściowym pomiędzy trampkami a sandałkami jakoś niespecjalnie zastanawiam się co dalej. I przychodzi ten dzień, ten, w którym budzę się i krzyczę, że o cholera, sandałki a ja mam nieprzygotowane stopy! I co dalej?

Takie historie to już przeszłość. Sezon sandałkowy nadszedł a moje stopy są przygotowane na każdą okoliczność, na odkryte pięty w nowych butach, na plażę i na taniec na trawie. A to dzięki kilku kosmetykom, które pomogły mi na stałe pozbyć się problemu szorstkich pięt, myślenia o odciskach czy otarciach od nowych pantofelków. Tak moi drodzy. Odkryłam kosmetyki Silcatil.

W skład mojego zestawu pielęgnacyjnego weszły skarpetki złuszczające, które po dwugodzinnej aplikacji na stopach w ciągu kilku dni oczyściły moje stopy z martwego i zrogowaciałego naskórka, odsłoniły gładką i odżywioną skórę. Moje stopy wyglądają przepięknie, nawilżone i gładkie są doskonałą wizytówką wiosennej stylizacji.

Same skarpetki i ich działanie jest podobne do innych dostępnych na rynku, jednak Silcatil trzymamy na stopach dwie godziny a proces złuszczania zaczyna się według producenta po 5-6 dniach, ja dzięki częstemu moczeniu stóp w ciepłej wodzie już po tygodniu miałam proces z głowy. Skóra schodziła z nich płatami, nie małymi partiami i dzięki temu efekty były szybciej.

Kolejnym kosmetykiem z serii jaki wybrałam jest sztyft ochronny, który zapobiega powstawaniu odcisków i otarć. Zbawienie dla mnie! Mam tak wrażliwą skórę, że każde nowe pantofle powodują u mnie otarcia i powstawanie nowych pęcherzyków, a po zastosowaniu sztyftu Silcatil takie się nie pojawiają. Cudo!

Sztyft nałożony na miejsca mocno narażone na powstawanie otarć i pęcherzy tworzy niewidoczną warstwę ochronną, dzięki czemu te paskudy nie pojawiają się na stopach. A dzięki zawartości oleju jojoba doskonale nawilża skórę, która staje się elastyczna i odporna na czynniki niesprzyjające.

A ostatni już kosmetyk z całej serii, czyli krem na odciski Silcatil działa rewelacyjnie. Nie ukrywam, mimo dobrego zabezpieczenia, pojawił mi się mały odcisk w miejscu zupełnie nieoczekiwanym. I krem ten idealnie na niego zadziałał. Zmiękczył skórę, odcisk szybko zniknął a w jego miejscu już więcej się nie pojawił takowy. A to dzięki zawartości kwasów roślinnych. Krem chroni skórę stóp przed rogowaceniem i doskonale ją nawilża.

Czy jestem zadowolona? Oczywiście! I moje stopy gotowe na sandałki i cały sezon biegania bezzakrytych butów. I zapewne z kuracji złuszczającej korzystać będę regularnie.

 

Agnieszka

Agnieszka

Autor

Agnieszka

Pasjonuje mnie życie.