Jak oszczędzać pieniądze?

Jak oszczędzać pieniądze?

Nasze życie jest tak niefajnie zbudowane, że kręci się wokół pieniędzy. Nawet juz Grzegorz Ciechowski pisał piosenkę dla mamony. Tak niestety jest. Coraz trudniej zarobić odpowiednią ilość pieniędzy a coraz łatwiej i szybciej znikają z naszych portfeli. Nie jest tajemnicą państwową ilość zadłużonych osób i to coraz młodszych. A jest kilka prostych sposobów, które w skali roku pomogą nam zaoszczędzić nasze pieniądze.

 

Dużo porad można na ten temat przeczytać w prasie, w internecie, mniej lub bardziej rozpisane na czynniki pierwsze, ja jednak skupię się na podstawowych zasadach oszczędzania.

 

Planuj wydatki – Zapisuj wydatki

Jedna z ważniejszych czynności, warto raz w miesiącu, pod koniec najlepiej usiąść z kartką i zapisywać swoje wydatki na kolejny miesiąc. Dokładnie te wydatki, które są nienaruszalne i muszą zostać poniesione takie jak opłata za mieszkanie, media, raty kredytu, opłaty za przedszkole czy stałe leki. My dokładnie w taki sposób planujemy swój budżet. Zimą dochodzi nam wydatek na migawkę MPK czy siłownię i jest to wydatek stały wpisywany do notatnika. Jeśli będzie Ci wygodnie, możesz skategoryzować sobie wydatki, u nas wystarczy tabelka “kwiecień” i lecimy od góry z najważniejszymi i nienaruszalnymi wydatkami.

Podobnie zapisujemy na oddzielnej stronie nasze nadprogramowe wydatki, jeżeli wyskoczy coś niespodziewanego, czy mi czy Sebastianowi, każde 5 czy 10 złotych dopisujemy do wydatków aby móc je weryfikować. Takie zapisywanie kwot pozwala na wgląd w to, czy ponosimy wydatki potrzebne czy zupełnie zbędne w ciągu miesiąca i z czego ewentualnie możemy zrezygnować a co wprowadzić do naszego stałego budżetu.

Również planując nasz budżet odkładamy 10% naszych przychodów na czarną godzinę, to pieniądze nienaruszalne, chyba że zdarzy się jakiś kataklizm. Niewykorzystane lądują w skarbonce Podróże.

 

Dniówka

Wydzielanie sobie dniówek jest genialnym pomysłem podczas nauki oszczędzania pieniędzy. Wyznaczonej kwoty nie możesz przekroczyć a to co zostanie, przenosisz na kolejny dzień lub wrzucasz do skarbonki “na wakacje” czy inne ustalone z góry przyjemności. Przy wydawaniu ustalonej kwoty dziennie zdecydowanie warto korzystać z gotówki, karta niestety daje nam za dużo swobody i kusi do większych wydatków. Ja jestem fanką gotówki, Nieślubny mniej ale trochę już się uczy mojego stylu. Pomyśl, ile wydajesz dziennie i ile możesz wydać, decyzja jaka ma być Twoja dniówka musisz podjąć samodzielnie. U nas jest to 30 złotych, a spokojnie nam z tego zostaje na wrzucenie do skarbonki.

 

Jedz w domu

Oczywiście wyjścia na obiad czy kolację przy większej okazji są w porządku, ale żywienie się na mieście nie pozwoli Ci zaoszczędzić nawet złotówki. Restauracje serwują dobre jedzenie i o matko, nie musisz się męczyć w kuchni, ale płacisz dużo więcej za posiłek, niż gdybyś go przygotował w domu. Napoje kosztują kilka razy więcej niż w sklepie a zawsze jeszcze skusi deser i wypadałoby zostawić napiwek. Przy dobrym dniu wydasz około 100 zł. Ja nauczyłam się, że za taką kwotę potrafię przygotować świetne posiłki przez cały tydzień.

Naszym nowym sposobem na urozmaicenie wspólnego czasu i zaoszczędzenie pieniędzy jest gotowanie we dwoje. Wybieramy przepis na fantazyjne danie z książki kucharskiej, robimy zakupy z budżetu dziennego i w kolejnym tygodniu zamiast wychodzić na miasto, bawimy się doskonale gotując, jedząc i spędzając czas razem. Przyjemne z pożytecznym.

 

Pij wodę 

Idzie sezon upałów, ciepła i zwiększonego pragnienia a lodówki w sklepach będą się uginać od zimnych napojów, wody i przetworzonych soków, które odpowiednio wyczyszczą Twój portfel. Zainwestuj w butelkę filtrującą lub elegancki bidon na wodę i miej ją zawsze przy sobie by ugasić pragnienie. Każde 2 złote, które zaoszczędzisz na wodzie będzie sukcesem. I nie pij słodkich i gazowanych napojów, one tylko wzmagają pragnienie i uwierz mi, tylko Ci szkodzą.

 

Planuj posiłki

Utarło się u nas, że raz w tygodniu sporządzamy menu obiadowe i w 90% się go trzymamy. Oszczędzamy czas, bo nie musimy się zastanawiać “co dzisiaj na obiad” ale i pieniądze, bo z góry mamy już zakupy zrobione i na bieżąco z dniówki kupujemy tylko produkty świeże. Podobnie jest z posiłkami na śniadanie i do pracy Nieślubnego. A ponieważ oboje jemy nieco inaczej poza wspólnymi obiadami, takie planowanie ułatwia nam życie. Warto wprowadzić takie menu, gdyż planując listę zakupów od razu robisz sobie zapas na cały tydzień i nie musisz niepotrzebnie wychodzić do sklepu, gdzie czeka tyle kuszących produktów, że nie jest ciężko się złamać i kupić coś spoza listy.

 

Zakupy z listą

Najważniejszy punkt, dzięki któremu oszczędzam około 200 złotych miesięcznie. Tyle zauważyłam do tej pory. Na zakupy chodzimy raz na dwa tygodnie, robimy wtedy zapas niezbędnych suchych produktów, olejów, mąk i innych. Nigdy nie zdarza nam się kupić nic, co nie znajduje się na liście stworzonej wcześniej. Dlatego uważam, że lista taka jest niezbędnym elementem przy oszczędzaniu pieniędzy. Jeżeli masz możliwość i lubisz, przejrzyj gazetki promocyjne i zobacz, czy w Twoim ulubionym sklepie nie przeprowadzają właśnie jakiejś wielkiej akcji promocyjnej, niektóre sklepy już wprowadzają tańsze soboty, wesołe wtorki i inne tego typu i wszystkie produkty są w obniżonych cenach tego dnia co pozwala na dodatkowe oszczędności.

 

Stosuj zamienniki 

Czy wiesz, że większość produktów spożywczych wykonywana jest przez tą samą firmę produkcyjną, a sprzedawana pod różnimy markami? Nie płacisz więc za jakość tylko za markę i nazwę. Groszek konserwowy za 2,99 zł może nie różnić się niczym od tego za 1,59 zł, no a 1,40 zł zostaje w cenie. To tylko przykład, ale takich produktów jest mnóstwo. Papier toaletowy, chusteczki higieniczne, płyn do mycia naczyń czy właśnie konserwy i warzywa mrożone. Nie ma co przepłacać, jeśli jakość jest taka sama za niższą cenę. Zwróć koniecznie na to uwagę i zobaczysz, jak wiele Ci się uda zaoszczędzić przy takich zwykłych zakupach.

 

Kupuj na wyprzedażach 

Galerie Handlowe prześcigają się w zawodach, kto sprzeda więcej i dzięki temu, można trafić na ciekawą wyprzedaż nawet poza sezonem wyprzedażowym. Marka C&A oferuje określone produkty i zniżki w konkretnych dniach, warto zaglądać na ich stronę. W Carry można kupić coś -70% a najczęściej -50% przy kasie, dokładnie tak zakupiłam kurtkę zimową w Carry, przed sezonem zimowym 2017/2018 z 400 złotych przy kasie okazało się, że zapłaciłam 200. Koniecznie należy przeglądać oferty i szukać czegoś dla siebie nie tylko w okresie, kiedy wyprzedaże panują. W moich okolicach jest postawiony wielki outlet, niemal każda ze znanych marek ma tam swój butik, warto się rozejrzeć, czy w Twojej okolicy takiego, może mniejszego, nie ma. Bo w Outletach ceny gwarantowane są już minimum 30-40% niższe niż w sklepach tradycyjnych.

 

Przyjemności

Wyjście do kina, do teatru, na lody czy zamówienie pizzy w sobotni wieczór przed telewizorem. Nawet oszczędzając możesz z tego korzystać. Planując budżet zaplanuj sobie 100-200 złotych właśnie na takie przyjemności. Każdemu się one należą. A jeśli jesteś maniakiem filmowym jak my, to świetnym rozwiązaniem jest wykupienie abonamentu na kartę do kina. Chodziliśmy zwykle 4-5 razy w miesiącu do kina, do tego czasem coś do picia, czasem popcorn. 100 zł szło w niepamięć w 5 minut i to przy jednym wyjściu. Teraz płacimy łącznie 88 zł (jeden abonament to 44 zł) chodzimy do kina ile chcemy bo nie ma ograniczeń i jeszcze się nie zdarzyło, byśmy byli w kinie mniej niż 5 razy w miesiącu a przekąsek nie kupujemy bo zawsze mam swoją wodę, a zapychać się dla zasady nie lubię już. A jeśli nam się to zdarzy, to dzięki karcie mamy już 10% rabatu na takie przyjemności. Warto więc taką opcję również rozważyć, ale tylko gdy naprawdę chodzicie do kina. Jeśli ma Was zakup karty do tego zachęcić, to na pewno się tak nie stanie i magicznie nie zaczniecie chodzić więcej do kina.

 

Kilka małych zmian może Was doprowadzić do małej domowej fortuny, którą wykorzystacie dokładnie na to co, na co będziecie mieli chęć. My zawsze oszczędzamy na podróże, te małe i te duże. A wy macie swoje sposoby na oszczędzanie? Chętnie poczytam o Waszych sposobach na pełną skarbonkę.

 

A jeśli jeździcie taksówkami, a w Waszym mieście jest MyTaxi, to zachęcam Was do zarejestrowania się w aplikacji. Mają świetne promocje od 20 zł taniej po 50% taniej za kurs. A po zarejestrowaniu i dodaniu swojej karty do płatności przez aplikację, możecie wpisać kod promocyjny agnieszka.kaz3 i dostaniecie 20 zł na pierwszy przejazd. Klawo co? Sami później również dostaniecie taki kod do polecania. Warto skorzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *